Praktyki umysłowe takie jak hipnoza i medytacja zyskują coraz większą popularność w naszym zabieganym świecie. Choć bywają ze sobą mylone, to w rzeczywistości są to dwie różne techniki – o odmiennym celu, metodzie i zastosowaniu. W tym artykule przyglądam się ich podobieństwom, różnicom i temu, co każda z nich może Ci realnie dać.
Zarówno hipnoza, jak i medytacja wpływają na pracę umysłu, ale różnią się podejściem:
● Hipnoza zazwyczaj wymaga prowadzenia przez terapeutę – wprowadzam wtedy osobę w stan głębokiego relaksu i otwartości na pozytywne sugestie. To pozwala pracować z przekonaniami, emocjami i schematami zapisanymi w podświadomości.
● Medytacja to praktyka, którą najczęściej wykonuje się samodzielnie. Polega na obserwacji myśli, uważności na oddech, ciele lub emocjach – bez oceniania.
Kolejną różnicą jest stopień kontroli. W hipnozie prowadzenie jest po stronie terapeuty, natomiast medytacja opiera się na samoregulacji. To sprawia, że medytacja bywa bardziej intuicyjna na początek, a hipnoza skuteczniejsza przy konkretnych problemach.
Sprawdź również: Kto może skorzystać z hipnozy terapeutycznej?
Stan transu – wspólny mianownik
Zarówno w hipnozie, jak i medytacji, osiąga się stan podwyższonej koncentracji i głębokiego relaksu – często określany jako „trans”. To moment, w którym mózg przełącza się w inny tryb działania (np. fale alfa lub theta), a my mamy dostęp do głębszych warstw umysłu.
W obu praktykach mogą pojawiać się:
● spokojny, rytmiczny oddech
● rozluźnienie ciała
● wizualizacje
● redukcja stresu i poprawa koncentracji
Wspólny efekt? Lepsze samopoczucie, spokój i większy kontakt ze sobą.
Skuteczność i korzyści zdrowotne
Badania potwierdzają, że obie praktyki mają realne korzyści dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
● Medytacja (szczególnie mindfulness) może:
– poprawić koncentrację
– obniżyć stres i ciśnienie krwi
– wspierać leczenie depresji, lęków i wypalenia
● Hipnoza z kolei świetnie sprawdza się przy:
– fobiach i nawykach (np. palenie, objadanie się)
– bezsenności i napięciu emocjonalnym
– pracy z przekonaniami i samooceną
– przewlekłym bólu i psychosomatyce
W praktyce: medytacja wycisza, hipnoza przekształca.
Autohipnoza i mindfulness – codzienne narzędzia
Warto też wspomnieć o dwóch praktykach, które łączą w sobie elementy obu podejść:
● Autohipnoza – wprowadzasz się samodzielnie w stan skupienia i relaksu, by pracować z konkretnym celem (np. wzmocnienie pewności siebie, wyciszenie lęku, wizualizacja zmiany). To narzędzie, którego uczę moich klientów w sesjach – by mogli kontynuować pracę między spotkaniami.
● Mindfulness – uważność na tu i teraz. Praktyka obecności, dzięki której łatwiej zauważysz emocje, zareagujesz spokojniej i wrócisz do siebie nawet w trudniejszych momentach.
Jak zacząć?
● Medytacja – dobry start samodzielnie, z aplikacją lub nagraniem. Można zacząć od kilku minut dziennie.
● Hipnoza – najlepiej zacząć z wykwalifikowanym terapeutą (np. w ramach sesji RTT®), a później kontynuować autohipnozę z indywidualnym nagraniem.
Obie praktyki mogą się pięknie uzupełniać – i obie dają najwięcej, gdy są regularne, ale nie wymuszone.
Czy jedna metoda jest lepsza od drugiej?
To zależy, czego potrzebujesz.
● Jeśli chcesz po prostu się wyciszyć i poczuć lepszy kontakt z ciałem i oddechem – zacznij od medytacji.
● Jeśli masz konkretny temat, z którym chcesz pracować głęboko – hipnoza może dać szybsze rezultaty.
Nie musisz wybierać. Możesz korzystać z obu – świadomie i z uważnością.
Chcesz spróbować hipnoterapii z prowadzeniem? Zapraszam na sesję RTT® w Warszawie lub online. Razem znajdziemy to, co najbardziej Cię wspiera.
→ Dowiedz się więcej – hipnoterapia Warszawa




